Siedzi Ufal w Kanadzie…
1 Kwiecień 2011
… a ja nie mogę doczekać się wrażeń :-)
Ze wstępnych informacji wiem, że jest dość amerykańsko, tzn. wysokie budynki i ciągły hałas klimatyzacji.
Pojawiła się też uwaga motoryzacyjna, że wszędzie jeżdżą samochody hybrydowe. Zwłaszcza taksówki,
ale nie tylko. Można spokojnie zaryzykować twierdzenie, że jeśli ktoś ma nowy samochód i nie jest to pojazd terenowy, to zapewne jeździ hybrydą.
Nie mogło oczywiście zabraknąć obserwacji koszykarskich: Mają tu przesrane bardziej niż my. Mecze są w środku dnia ze względu na strefę czasową (u nas są o drugiej w nocy), a przed skrótami muszą oglądać reklamy ;)
A na koniec trochę wrażeń podatkowych: do wszystkiego doliczają cholerny podatek. W Stanach dodawali go do elektroniki tylko (przynajmniej w stanie MA). Tutaj w “spożywczym” wszystkie ceny są podane bez podatku i nie wiadomo i tak ile co kosztuje. Np. do sałatki za 7 dolców dodają co najmniej 1 dolca podatku.
Póki co nie znam wrażeń turystycznych, ale po zdjęciach można się zorientować, że nie jest źle.
Póki co, tyle obserwacji.
I jeszcze jedna prośba: Pozdrów proszę wszystkich, których dzisiaj będziesz widziała (tzn.
tych co znam ;) obsługę na stacji benzynowej możesz pominąć).














Najnowsze komentarze