Wielkanoc Umarłych
12 Maj 2011 1 komentarz
Już trzeci post o Ukrainie, a jeszcze nie było nic o cmentarzach, które stanowiły kluczowy element naszej podróży :-) W trakcie tych sześciu dni na Ukrainie byłam więcej razy na cmentarzu, niż przez ostatni rok w Polsce :-) Ale po kolei.
Przejeżdżając pierwszego dnia przez wsie zauważyliśmy szczególnie wystrojone krzyże przydrożne na początku i końcu każdej wioski. Nowe, błyszczące tasiemki wyraźnie zapowiadały przygotowania do jakiejś uroczystości. Dodatkowo krzyże “ubrane” były w ręcznie haftowane “ręczniki”. W każdej wsi inne. Byliśmy bardzo ciekawi, co się dzieje i sprawa wyjaśniła się na pierwszym cmentarzu :-)
Przejeżdżając drogą obok niskiego parkanu z oddali zauważyliśmy barwne pole pomników ustawionych w szeregi. Był to cmentarz wsi Riwne, na którym większość kamiennych i drewnianych nagrobków była pomalowana na jaskrawoniebieski kolor. Dodam, że świeżo malowana. Spotkaliśmy bowiem panią, która właśnie malowała kolejny pomnik tego dnia i opowiedziała nam o świętach, które czekają nas za dwa dni. Tydzień po Wielkiej Nocy prawosławni obchodzą tzw. Wielkanoc Umarłych, w trakcie której wspominają bliskich zmarłych, a także pomagają im dostać się do nieba malując pomniki na “niebiański” kolor i zapraszając popa do poświęcenia nagrobków. Uroczystości odbywają się w niedzielę, więc mieliśmy okazję obserwować trwające przygotowania – oprócz malowania pomników także stroi się pomniki w kolorowe kokardki oraz piecze się paschę na niedzielne uroczystości.
W niedzielę uroczystości najpierw mają miejsce w cerkwi, potem następuje przejście na cmentarz i tam odbywa się święcenie grobów w akompaniamencie chóru. Staraliśmy się zaobserwować przebieg całej ceremonii, ale każdą część widzieliśmy w innej wsi ze względu na duże rozciągnięcie w czasie (7:00 – 14:00). Muszę przyznać, że przygotowania zrobiły na mnie większe wrażenie :-)
Pani malująca wszystkie pomniki na blue rulesss!